Basen zamknięty. Starosta wyjaśnia przyczyny /AUDIO/
sie 2026
Basen w Miętnem został zamknięty z powodu zagrożenia związanego z konstrukcją dachu. Starosta garwolińska Iwona Kurowska zapewnia, że decyzja została podjęta wyłącznie ze względów bezpieczeństwa. Jednocześnie wskazuje, że problem dotyczy części dachu remontowanej podczas poprzedniej kadencji władz powiatu.
– Basen musiał zostać wyłączony z użytkowania, ponieważ po zgłoszeniu problemów z dachem inspektor nadzoru budowlanego stwierdził, że istnieje zagrożenie – mówi starosta Iwona Kurowska.Jak podkreśla, na razie nie ma jeszcze ekspertyzy technicznej, dlatego nie chce przesądzać o przyczynach awarii. – Jestem jak najdalsza od tego, żeby na tym etapie szukać winnych. Nie mamy jeszcze ekspertyzy i nie chciałabym wydawać wyroków – zaznaczyła. Jednocześnie odniosła się do pojawiających się zarzutów wobec obecnego Zarządu Powiatu. – Ta część dachu, która budzi nasz niepokój, była remontowana za poprzedniego zarządu i nadzorowana przez innych pracowników. To nie jest część remontowana przez obecny wydział inwestycji – mówiła.
Starosta wskazała również osoby odpowiedzialne za prowadzenie inwestycji w poprzedniej kadencji. – Nadzór nad Wydziałem Budownictwa sprawował wówczas ówczesny wicestarosta Marek Ziędalski, a wszystkie kwestie merytoryczne prowadził Dariusz Tarczyński jako dyrektor Wydziału Inwestycji i Nadzoru Właścicielskiego oraz inspektor nadzoru branży budowlanej – powiedziała.
Według I. Kurowskiej analiza dokumentacji wykazała brak potwierdzenia wykonania badań nośności konstrukcji przed zwiększeniem obciążenia dachu. – W aktach sprawy brakuje potwierdzenia, że przed określeniem technologii naprawy została sprawdzona konstrukcja dachu i możliwości dołożenia dodatkowego obciążenia – stwierdziła.
Zastrzegła jednak, że nie oznacza to automatycznie popełnienia błędów. – Nie mamy żadnego potwierdzenia, że wykonawca popełnił błąd. Odpowiedź na pytanie, co było przyczyną awarii, przyniesie dopiero niezależna ekspertyza – podkreśliła.
Starostwo prowadzi obecnie procedurę wyboru eksperta, który ma ustalić przyczynę uszkodzenia i ocenić, czy problem dotyczy jedynie fragmentu dachu, czy całej konstrukcji. Do czasu zakończenia tych prac basen pozostanie zamknięty.– Nie chcemy doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas najważniejsze – podsumowała starosta.
Po publikacji materiału pt. „Basen zamknięty. Starosta wyjaśnia przyczyny” skontaktował się z nami były wicestarosta garwoliński Marek Ziędalski, przesyłając krótkie wyjaśnienie, którego treść publikujemy w całości:
„Wydział Budownictwa Starostwa Powiatowego który nadzorowałem, nie był odpowiedzialny w żaden sposób za przygotowanie i realizację tej inwestycji, bo to nie wynika z zadań wydziału. Inwestycja była przygotowana i prowadzona przez Wydział Inwestycji i Nadzoru Właścicielskiego, który kompetencyjnie podlegał pod nadzór Starosty”.
Szczegóły w rozmowie Waldemara Jaronia ze starostą garwolińską Iwoną Kurowską:
![]() |




12 komentarze
Czyżby Panie wojcie? A jak się okaże, że to pan podpisywał dokumenty w tej sprawie to jak będziesz wyglądał. Zachowujesz się jak tchórz. Dokładnie tak jak Chcialowski wtedy kiedy zostawił Woźniaka na pastwę CBA. Grunt to mieć zastępców z kohones
Rozumiem, że odnosi się do Wydziału który nie ma nic wspólnego z basenem, a został w to wplątany. Bardzo dobrze, że Pan Marek zareagował.
Panie byly Wicestarosto czy rzeczywiście nic nie nadzorował Pan?
Stare powiedzenie mówi, że tylko winni się tłumaczą. Tyle w temacie.
Jak można nazwę wydziału rozmyć do uderzenia w kogoś innego. Bo chyba budownictwo ma z inwestycją tylko nazwę zbieżną.
A co na to Pan były starosta, a obecny wicestarosta wchodzący w skład Zarządu? Sukces ma wielu ojców, a porażka jak zwykle jest sierotą!
Remont o którym mówi Pani Starosta, nie wymagał żadnego dokumentu z Wydziału Budownictwa, tam nie było ani zgłoszenia, ani pozwolenia na budowę. Więc mieszanie tego Wydziału jest bardzo niesprawiedliwe i to nie w stosunku do Pana Marka Ziędalskiego bo on sobie poradzi, jest krzywdzące dla pracowników tego Wydziału.
Czy to ważne jaki wydział. Ważne, kto imiennie podpisywał dokumenty i nadzorował roboty.
Piszecie o Marku ale ważniejszą rolę odegrał w tym Darek Tarczyński. Przypominam sobie, że przy budowie hali sportowej w Żelechowie też przewijało się to nazwisko.
Panie Marku to oświadczenie to Pana porażka. Pewne rzeczy trzeba bać na klatę.
Szczególnie, że jego od pierwszych prac chyba już w Starostwie nie było. Kto odbierał i był na sesji zdjęciowej z basenu?
Porażką jest próbą wplątania w to osób które nie odpowiadały za inwestycję i chyba już nie pracowały podczas jej realizacji. A Wydział Budownictwa zostawcie w spokoju