W Garwolinie rusza krematorium /AUDIO/
sie 2026
Po miesiącach przygotowań i uzyskaniu wszystkich wymaganych odbiorów w Garwolinie ruszy pierwsze krematorium. Inwestor przekonuje, że obiekt odpowiada na rosnące zainteresowanie kremacją, skróci czas oczekiwania na usługę i obniży koszty ponoszone przez rodziny z regionu.
Właściciel zakładu pogrzebowego, który od ponad 30 lat działa w Garwolinie, podkreśla, że decyzja o budowie krematorium była odpowiedzią na zmieniające się potrzeby mieszkańców.– Coraz więcej rodzin decyduje się na kremację. Do tej pory wykonywaliśmy ją głównie w Lublinie, oddalonym o ponad 100 kilometrów. To oznaczało dodatkowe koszty transportu. Dzięki własnemu krematorium ten problem zniknie – mówi Janusz Broniszewski. Jak zaznacza, obecnie około 20 procent organizowanych przez jego firmę pogrzebów to pochówki urnowe. Jego zdaniem udział kremacji będzie stopniowo wzrastał.
Nowy obiekt został przygotowany z myślą o dalszym rozwoju. Na razie wyposażono go w jeden piec kremacyjny, jednak projekt przewiduje możliwość montażu drugiego urządzenia.

Zainstalowany piec może – w razie potrzeby – pracować przez całą dobę, wykonując do 20 kremacji na dobę. Cały proces jest sterowany komputerowo, a urządzenie pozostaje pod zdalnym nadzorem producenta z Włoch. Krematorium to jednak nie tylko część techniczna. W budynku przygotowano salę dla rodzin, które będą mogły uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu i – jeśli wyrażą taką wolę – obserwować moment wprowadzenia trumny do pieca.
Do dyspozycji bliskich są także pomieszczenia, w których można oczekiwać na zakończenie kremacji i odbiór urny. Cały proces trwa zwykle od dwóch do trzech godzin. Inwestor zwraca uwagę, że zależało mu również na wyglądzie budynku. – Chciałem, aby przypominał bardziej elegancki dworek niż obiekt przemysłowy. Tak samo urządziliśmy wnętrza – mają być spokojne i godne, bo trafiają tu ludzie przeżywający trudne chwile – podkreśla. Wokół inwestycji pojawiały się pytania dotyczące wpływu krematorium na środowisko. Właściciel zapewnia, że zastosowano nowoczesny piec wyposażony w system automatycznej kontroli procesu spalania.
Kremacja rozpoczyna się dopiero po osiągnięciu temperatury co najmniej 750 stopni Celsjusza, czujniki stale monitorują parametry gazów odprowadzanych do atmosfery, a komputer automatycznie reguluje ilość powietrza i gazu, aby proces przebiegał zgodnie z normami. Budynek jest już ukończony i posiada wszystkie wymagane odbiory. Do rozpoczęcia działalności pozostało jedynie uruchomienie pieca przez serwisantów producenta z Włoch. Jak informuje inwestor, jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, krematorium rozpocznie działalność jeszcze w tym miesiącu.

Budowa obiektu wzbudzała emocje. Jak podkreśla właściciel, inwestycję od początku wspierały władze miasta i powiatu, natomiast część właścicieli sąsiednich działek składała odwołania od decyzji administracyjnych. Ostatecznie wszystkie wymagane zgody zostały utrzymane w mocy, ponieważ miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza lokalizację tego typu obiektu na tym terenie.
Więcej w rozmowie Waldemara Jaronia z Januszem Broniszewskim, właścicielem obiektu:
![]() |






4 komentarze
Obiekt bardzo potrzebny. Trzy lata temu zmarła mi mama, która życzyła sobie skremowania zwłok i był problem bo czas oczekiwania na kremację określono wtedy na kilka dni, Teraz wszystko bedzie na miejscu i w rozsądnych terminach.
Każdy wlasciciel branży pogrzebowej mówi to samo: zwiększa się liczba kremacji i zwiększa się liczba pogrzebów świeckich. Koniec kropka - mamy wybór a jeśli jest opcja bez przepychu tańsza i dostojniejsza tym lepiej !
Straszne!!!!!
Obiekt potrzeby. Każdy ma wolny wybór.